Menu

Kwiatowa Panna Młoda

Na jednym z tegorocznych ślubów Ola była tym ognistym punktem na parkiecie, który zwracał moją uwagę. Kiedy zobaczyłam ją na kolejnym ślubie wiedziałam już dlaczego. No, przecież to Florence! Tydzień później spotkałyśmy się ponownie. Na tę sesję miałyśmy zupełnie inne plany. Inne miejsce, inne stroje, właściwie wszystko miało wyjść inaczej. Deszcz zatrzymał nas w pracowni i po raz kolejny okazało się, że doskonale wiedział, co robi. I choć biała sukienka jest tylko ułamkiem tego, co powstało, to dla mnie ta sesja jest totalnie ślubna. Inspirująca i motywująca. Jest historią o pogodzie, która nawet w tym roku kilka razy pokazała, że potrafi postawić na swoim, ale tylko po to, by stworzyć klimat, o jakim się nie śniło. To historia o ludziach, o kobietach, które ten pozornie niechciany klimat potrafią przyjąć z otwartymi ramionami i zrobić z niego spektakl wrażeń. O odwadze. Bo czy można pójść do ślubu w białej sukience? Można. Ale można też odważyć się spełniać swoje ciche marzenia, iść za głosem serca i dać się ponieść. O zaufaniu. Bo nic nie dzieje się bez przyczyny, a bardzo często dzieje się dla najlepszych skutków. Ramiona otwarte? To zapraszamy!


Fotografie: Roksana robi zdjęcia
Kwiaty: Babie Lato
Fryzura: Fryzjer Ślubny
Makijaż: Tuszem i szminką
Modelka: Ola W., dziękuję!
Stylizacje pochodzą z naszych szaf.

2 comments

Olga

Najpiękniejsza <3

Paulina

<3 Pięknie

Leave a reply