Menu

Olga&Michał // ślub u Dominikanów

Pisząc teksty zawsze włączam nastrojową muzykę i w przypadku ślubu Olgi i Michała nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zagrali w teledysku do „Breath of life” Florence. Nawet sama artystka zgodziła się zagrać znaczącą rolę (a tydzień później zrobiłyśmy sesję! :)), a chór – czy to nie był ten sam chór? Spokój podczas przygotowań i widok ulubionej fryzjerki były zapowiedzią dobrych i wizualnie pięknych wydarzeń. Sam klasztor zrobił na mnie ogromne wrażenie. W zestawie z ich pewnym krokiem, który jednocześnie sprawiał wrażenie, jakby unosili się nad ziemią, do dziś pozostawił w mojej głowie przepiękny obraz. Z niesamowitym soundtrackiem! I żeby było jeszcze bardziej zmysłowo – gdzieś pomiędzy unosił się zapach olejku różanego, który miał przynieść nam wszystkim radość i uśmiech. A kiedy po przysiędze stali na czerwonym dywanie miałam wrażenie, jakby niepostrzeżenie postanowili zostać królem i królową. Spokój, pewność, najbardziej naturalna wersja elegancji i jak zawsze – miłość. Olga&Michał, dziękuję!


Fryzura: Ania / Fryzjer ślubny
Makijaż: Anna Czajka
Suknia: Sabe
Ozdoba do włosów: Łucja Zając

1 comment

Ola

Najcudowniejsi, piękni, szczęśliwi, oddani sobie, kochający. Dużo miłości!

Leave a reply