Menu

Paula i Miłosz – ślub z widokiem na Śnieżkę

To był taki ślub, którego nie zdążyłam sobie jeszcze do końca wymarzyć, a Oni dali mi go na tacy. Zazwyczaj z moimi parami widzę się przed ślubem co najmniej raz. Lubię w dniu ślubu choć trochę znać ludzi, z którymi pracuję i jeszcze bardziej emocjonalnie zerkać przez wizjer aparatu, jednak w tym przypadku odległość pozwoliła nam jedynie na kilka wiadomości. Odetchnęłam z ulgą, kiedy wieczorem, dzień przed ślubem pojechałam z Paulą zobaczyć ogród rodziców Miłosza, który następnego dnia został miejscem ich wesela. W drodze na ślub zaczęła się ulewa, która na szczęście szybko się skończyła, zostawiając po sobie wielką zieleń i miejsce na głębokie oddechy. Miłość, wzruszenia, niesamowity klimat przywieziony prosto z Anglii i ogrom piękna płynącego prosto z serc. Paula, Miłosz – dziękuję!


2 comments

fotoursus

Wspaniały reportaż ślubny :)

    Roksana

    Dziękuję!

Leave a reply