Menu

K + Ł – sesja narzeczeńska w Lasku Wolskim

W drodze na to spotkanie miałam krople deszczu na szybie. Na szczęście chwilę później byliśmy świadkami wychylającego się zza chmur słońca i na miejscu przywitała nas czerwcowa, soczysta zieleń. Dopiero kilka minut po powrocie do domu zaczęła się ulewa. Jestem przekonana, że miały w tym swój udział nasze dobre zamiary, a długo wyczekiwane odwiedziny w Lasku Wolskim nie mogły wypaść w lepszym czasie. Miejsce, o którym słyszałam wiele dobrego i w końcu, dzięki Kasi i Łukaszowi miałam szansę je poznać. Dwugodzinny spacer był trochę odkrywaniem tego, co skrywa w sobie Kraków. Odkrywaniem przeplatanym gestami i uczuciem. Zapraszam po odrobinę uroku.

0 comments

Here is no comments for now.

Leave a reply