Menu

Patrycja i Rafał – sesja narzeczeńska na Mazurach

To była bardzo krótka, ale bardzo intensywna wyprawa. Trochę spontaniczna, nie do końca zorganizowana, ale już w drodze powrotnej wiedziałam, że nie mogło być lepiej. Po ponad ośmiu godzinach w samochodzie bez chwili wytchnienia chwyciłam aparat i zamiast zmęczenia poczułam ogromną energię. A później radość  i coś w rodzaju przekonania, że właśnie dla takich przygód i ludzi chce się żyć. Patrycja i Rafał to dwa wulkany, z którymi zdjęcia robią się same. Radość życia, szaleństwo i piękna miłość są wystarczająco fotogeniczne, a Mazury wyjątkowo sprzyjające.

0 comments

Here is no comments for now.

Leave a reply